Na forach dyskusyjnych często pojawia się poniższa dyskusja:

"Hej, zauważyłem / zauważyłam, że zaczęło mi wypadać dużo włosów."
"Podczas czesania lub przejechania dłonią znajduję włosy na rękach."
"Czy to normalne, czy mam zacząć się martwić?"

Możemy z dużym prawdopodobieństwem założyć, że wśród odpowiedzi pojawi się słynne sformułowanie "50-100 włosów".

"Nie martw się."
"Codziennie wypada nam 50-100 włosów, to normalne".

Czy taka "uniwersalna" odpowiedź jest poprawna?
I osobie, której wcześniej wypadało 50 włosów dziennie, może nagle wypadać 100 - i oznacza to, że dalej jest wszystko ok?

NIE!

Intuicyjnie każdy podejrzewa, że coś tu nie gra, ale nie potrafi wyjaśnić tego logicznie.

Otóż wszystko zależy od długości fazy anagenu (wzrostu włosa), która jest uwarunkowana genetycznie.

Na potrzeby wyjaśnienia zagadki "50-100" będę mocno upraszczał.

Załóżmy, że mamy dwie osoby: X i Y.

X ma mieszki z "długą" fazą anagenu - trwającą np. 6 lat.
Y ma fazę anagenu trwającą tylko 3 lata.

Osobie X włosy będą wypadać 50 włosów dziennie - bo rosną dłużej, zanim wypadną.

Osobie Y będzie wypadać 100 włosów dziennie - bo rosną krócej.

Każdy z nas rodzi się z około 100 000 mieszków włosowych na skórze głowy.

100 tysięcy mieszków włosowych wyprodukuje 100 tysięcy włosów.

Każdy mieszek produkuje włos w 3 fazach - anagen, katagen, telogen.

Dla uproszczenia: anagen to faza wzrostu włosa, katagen - faza przejściowa, telogen - faza wypadania.

Gdyby każdy mieszek zaczynał w tym samym momencie fazę anagenu i w tym samym momencie kończył fazę telogenu,
to tracilibyśmy wszystkie włosy na raz.
Dosłownie - w jedną noc stawalibyśmy się łysi.

Po 3 miesiącach kończy się faza telogenu i włosy zaczęłyby pojawiać się na głowie.

Nie tracimy na raz 100 tysięcy włosów, ponieważ każdy mieszek pracuje indywidualnie.

Mieszki pracują asynchronicznie - oznacza to, że nie są zsynchronizowane.

Przykładowo, mieszek nr 1 znajduje się właśnie w 1 roku fazy anagenu, mieszek nr 2 w drugim roku fazy anagenu,
a mieszek numer 3 - w 1 miesiącu fazy telogenu.

I tak dalej - każdy włos znajduje się w pewnym "punkcie" pracy na osi czasu.

Osoba X ma 3 lata fazy anagenu i 3 miesiące fazy telogenu.

To łącznie: 3 * 365 dni + 3 * 30 dni.
1185 dni.

Co 1185 dni pojawi się nowy włos.

Gdyby na naszej skórze był jeden mieszek, można powiedzieć, że w ciągu 1185 dni wypadałby nam jeden włos.

Nie wiemy, czy konkretnie w dniu 1100, 1101 czy 1185.

Natomiast moglibyśmy powiedzieć, że dziennie wypada nam 1/1185 włosów.

Pomnożmy teraz ten współczynnik przez całkowitą liczbę mieszków włosowych.

100 000 * 1/1185 = 84.38